Tak, wiemy, że dodajemy rozdziały dość rzadko. Chciałybyśmy dodawać je częściej ale nie wystarcza nam na wszystko czasu. Także bardzo przepraszamy, ale i mamy nadzieję, że to zrozumiecie c: /Ronni.
___________________________________________________________________________
cz.I
Byłem zmieszany kiedy Vic tak wszedł do pokoju, pięć minut prędzej i by nas przyłapał. Mike zaśmiał się, a Vic wyszedł. Odetchnąłem i zamknąłem oczy, kładąc dłonie na twarz. Poczułem jak łóżko obok mnie się ugina.
- Niewiele brakowało, nie?
- Bardzo niewiele.- zdjąłem dłonie z twarzy i wlepiłem spojrzenie w sufit. Po chwili jednak Mike chwycił mnie za podbródek i odwrócił moją twarz w jego stronę. Nie minęła chwila, a jego usta już przylegały do moich. Oddałem chętnie pocałunek, który po chwili został przerwany przez Mike'a. Stwierdziłem, że powinienem już jechać do domu, wykąpać się, zmienić ubrania i porządnie się wyspać. Tylko.. to Mike mnie tu przywiózł.
- Mike? Zawieź mnie do domu. - poprosiłem i wstałem z łóżka. Mike westchnął i również wstał.
- No to chodź. - powiedział i wyszedł z pokoju. Zrobiłem to samo i tylko szybko pożegnałem się z Vic'em, a następnie wyszedłem z ich domu. Wsiadłem do samochodu gdzie czekał już Mike.
- Zobaczymy się dziś jeszcze?
- Nie ma dziś próby, więc pewnie nie. A co, mało Ci seksu? Idź na terapię bo to już podchodzi pod seksoholizm, serio. - on tylko zaśmiał się, a ja spojrzałem w oddal za szybę. Niedługo potem byliśmy już pod domem Jaime'go i moim.
- To cześć. - powiedziałem i nie czekając na odpowiedź wyszedłem z auta. Byłem brudy i zmęczony. Wszedłem szybko do domu i po zdjęciu butów ruszyłem do swojego pokoju po czystą bieliznę. Następnie poszedłem do łazienki gdzie wziąłem szybki prysznic. Wyszedłem w samych bokserkach i wróciłem na pokoju kładąc się na łóżku i niemal od razu zasypiając.
*
Poczułem jak ktoś mną potrząsa. Otworzyłem oczy i ujrzałem twarz Jaime'go.
- Stary, jest już siedemnasta. Może byś już wstał, co? A z resztą chłopacy ( wiem, że się tak nie pisze, ale "chłopaki" brzmi głupio xD/ R.) przyszli uzgodnić kiedy próba i jeszcze kilka innych rzeczy. Czekamy w salonie. - powiedziałem i wyszedł zostawiając mnie samego. Powolnie wstałem i ruszyłem do salonu gdzie siedzieli już Vic, Jaime i oczywiście Mike. Usiałem obok Victora.
- Tony, ustaliliśmy, że próba jutro, ok?
- Ok. - Dopiero co się obudziłem, więc nie mogli oczekiwać rozbudowanych odpowiedzi z mojej strony.
- Jest jeszcze jedna sprawa. - zaczął poważnie starszy Fuentes i spojrzał na Mike'a, a za chwilę na mnie. Wstał i przesiadł się na fotel obok Preciado, co sprawiło, że siedzieli na przeciwko mnie i Mike'a. To mnie trochę zaniepokoiło. - A więc zauważyliśmy z Jaime'm, że ostatnio dziwnie się zachowujecie. To znaczy widzimy to od kilku miesięcy, ale dopiero dzisiejszy ranek dał nam do myślenia. Jak zakładaliśmy zespół, to obiecaliśmy, że będziemy ze sobą szczerzy i nie będziemy przed sobą ukrywać niczego istotnego i..
- Do czego zmierzasz? - zapytał drugi Fuentes wprost.
- Czy.. - zaczął Vic, ale zaciął się. Najwyraźniej nie wiedział jakich słów użyć.
- Czy między Wami coś jest? - dokończył szybko Jaime patrząc na nas przenikliwie. O kurwa, co się dzieje. Uchyliłem usta i nie wiedziałem co zrobić, co powiedzieć. Miałem wrażenie jakby mnie ktoś sparaliżował. Mike na szczęście zaczął ratować sytuację.
- Pojebało Was?! Czy my wyglądamy na gejów?! Ślepi jesteście? - nawet nie wiedziałem, że potrafi aż tak udawać. Był perfekcyjny w kłamstwie.
- Uspokój się. - powiedział Vic. - wszystko by na to wskazywało. Na imprezie zniknęliście gdzieś razem, widziałem jak szliście do łazienki. A dziś rano niby po co przyjeżdżaliście do naszego domu skoro wszyscy byli tutaj? A jak wszedłem wtedy do pokoju to Tony był bardzo zmieszany. Z resztą ty też, Mike. Co się tu dzieje? Jesteście ze sobą?
- Nie. - odpowiedzieliśmy razem w tym samym momencie.
- Nie mam zamiaru tego wysłuchiwać. - powiedział zdenerwowany Mike i wyszedł. Spojrzenia teraz spoczęły na mnie. Ta sytuacja mnie przygniatała. Zupełnie nie wiedziałem co teraz.
cz.II
Byłem wkurwiony. Przecież nikt nie miał się dowiedzieć o tym co jest między mną i Tony'm. A tym bardziej nie Vic i Jaime! Mimo, że byłem zdenerwowany i zdezorientowany całą sytuacją jaka się przed chwilą wydarzyła to musiałem zachować zimną krew i rozwiać podejrzenia tamtej dwójki. Kurwa, wszystko się tak dobrze układało.
Wyszedłem na zewnątrz i usiadłem na schodach. Wyjąłem z kieszeni papierosy i zapaliłem jednego. Paliłem zawsze kiedy byłem zły. To mnie uspokajało. Siedziałem jakiś czas sam, aż w pewnym monecie z domu wyszedł Tony i usiadł obok mnie.
- Jak teraz będzie? - zapytał cicho i trochę niepewnie.
- Nie wiem. - odpowiedziałem nie patrząc na niego. - nie chcę żeby ktokolwiek wiedział, ani nawet coś podejrzewał. To miało zostać tylko między nami. - wypuściłem z ust dym i spojrzałem na chłopaka, który lekko pokiwał głową. - Najwidoczniej nie byliśmy wystarczająco ostrożni. - Po moich słowach zapadła cisza, która ciągnęła się przez kilka minut.
- Będziemy musieli na jakiś czas przystopować. - Tony w końcu się odezwał.
- To znaczy? - zapytałem i przymrużyłem oczy.
- Do czasu aż Jaime i Vic zapomną o całej sprawie będziemy zachowywać się jakby nic między nami nie było, nie będziemy uprawiać seksu ani się całować. - popatrzyłem na niego zdziwiony. Aż tak?
- A nie możemy po prostu bardziej uważać?
- Nie, bo mogą nas przyłapać.
- Przecież wiesz, że mógłbym się z Tobą pieprzyć zawsze i wszędzie. Nie chcę z tego rezygnować. - Nie podobało mi się to, ale Tony najwyraźniej nie był za bardzo uległy. Pokręcił przecząco głową.
- Nie moja wina, że jesteś taki niewyżyty i zboczony. - zaśmiał się, po czym wstał i wrócił do środka.
"Nie moja wina, że tak cholernie mnie podniecasz.:" pomyślałem i uśmiechnąłem się sam do siebie.
*
Następnego dnia pojawiłem się na próbie w studiu pierwszy. Nie mogłem wytrzymać w jednym domu z podejrzliwym Vic'em, który cały czas starał się dowiedzieć co jest między mną a Tony'm, i ciągle patrzył mi na ręce. Strasznie mnie to irytowało. Wszedłem do studia i od razu skierowałem się do mojego ukochanego instrumentu. Usiadłem i tak po prostu zacząłem grać. Nawet nie zauważyłem kiedy w pomieszczeniu znaleźli się pozostali członkowie zespołu.
- Cześć, Mike. Po co tak szybko tu przyjechałeś? Przecież próbę zaczynamy dopiero za chwilę. - powiedział Jaime, a ja odłożyłem pałeczki i mruknąłem coś niewyraźnie w odpowiedzi. Chłopacy zaczęli o czymś zawzięcie rozmawiać. Tylko ja trzymałem się z boku i byłem wyjątkowo małomówny. Nie miałem humoru na rozmowy.
- Dobra, zaczynamy. - zawołał Vic i wziął swoją gitarę. Jaime i Tony zrobili to samo, a ja znów usiadłem przy perkusji. Zaczęliśmy grać wyznaczone utwory. Ciężko było mi się skupić, bo co chwilę spoglądałem na Tony'ego, który rozpraszał mnie w sumie nie robiąc nic szczególnego. Nie rozumiem dlaczego on tak na mnie działa, do cholery. Po zagraniu kilku piosenek, Preciado i starszy Fuentes gdzieś zniknęli. Postanowiłem wykorzystać okazję, że zostałem sam z Perry'm. Wstałem i podszedłem do niego.
- Mam na Ciebie ochotę, wiesz? - szepnąłem mu do ucha i objąłem go od tyłu.
- Mówiłem Ci coś wczoraj. Chyba nie zrozumiałeś. - powiedział obojętnie. Zacząłem składać pocałunki na jego karku i szyji. - Przestań. Oni mogą w każdej chwili tu wejść. - zignorowałem jego słowa.
- A więc jednak...- usłyszeliśmy głos Vic'a. Szybko odsunąłem się od Tony'ego, który syknął tylko ciche "kurwa".
WYJEEEEEEEEEEE XDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
OdpowiedzUsuń"A więc jednak" XDDDDDDDDD czemu mnie to tak rozbawiło XDDDDDDDDDDDDDDDD
Boże, Vic, ty szpiegu XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
O nie, uwielbiam po prostu.
A więc, mój komentarz jest na poziomie 2 latka, ale jedyne co chciałam powiedzieć to, że wszystko jest supi.
Tak supi supi, if you know what I mean.
Otwierając rozdział pomyślałam, że przydałaby się jaka grubsza akacja. Czytam i...BUM! Jest.
OdpowiedzUsuńI to jaka. Ohohoho ciekawa jestem jak chłopcy zareagują...
Ooooo kutwa !!! XDD o boniu czytam to na niemieckim i wszyscy się na mnie paczą a ja się brechtam jak głupia !!! XDD omg Kocham Was ! ♥♥♥ jeju pisze tak bez składu u ładu po poprostu jestem zdezorientowana po takim obrocie sprawy xd nie mogę się doczekać następnego !!! KC ♥
OdpowiedzUsuńŚwietne............
OdpowiedzUsuńCzekam na next
Weny