Cz.I
Kiedy Oliver na mnie wpadł, strasznie się zmieszał i spuścił wzrok. Uniosłem brwi.
-Cześć?- powiedziałem nie bardzo wiedząc o co mu chodzi. Jakoś dziwnie się zachowywał.
-Hej, ja.. muszę iść.
-Ej, nie. Oli, co Ci się stało?
-Nic, przepraszam, boli mnie głowa.
-Kac?
-Taak- mruknął
-Gdzie byłeś wczoraj, że tak zabalowałeś? Mogłeś mi powiedzieć.
-Byłem z kumplami na jakiejś imprezie. Przepraszam, wiem mogłem powiedzieć- w całej szkole rozbrzmiał dzwonek a Oli zmarszczył brwi. Pewnie bolała go głowa jeszcze mocniej. Ruszyliśmy pod klasę. Przez lekcje czy przerwy nie rozmawialiśmy wiele. Nie było w szkole Vic'a. Gryzły mnie wyrzuty sumienia po tym pocałunku. Bardzo głupio czułem się patrząc w oczy Oliverowi. Ale on zachowywał się podobnie. Albo mi się wydaje. Po szkole Oliver dał się namówić żebyśmy razem pojechali do niego. Kiedy już weszliśmy do mieszkania rozebraliśmy kurtki i buty. Przez pół godziny siedzieliśmy bez słowa na kanapie aż zadzwonił dzwonek do drzwi. Oliver chyba nie miał zamiaru się ruszyć więc ja wstałem i otworzyłem drzwi. Od razu do środka wpadło zimne powietrze i trochę śniegu. Za drzwiami stał chłopak. Taki w moim wzroście z rudymi włosami na których leżał śnieg. Jego policzki były czerwone od panującego chłodu. Uśmiechnął się do mnie szeroko i powiedział:
-Cześć, jestem Alan. Zastałem Olivera?
-Tak jasne, wejdź.- wpuściłem do do środka. Alan wydawał mi się być bardzo miły i uprzejmy. Wymieniliśmy się uśmiechami a on rozebrał kurtkę i buty.
-Kto przyszedł?- usłyszałem głos Olivera z pokoju.
-A tak właściwie to jestem Kellin- zwróciłem się do Alana. Kiedy to mówiłem w progu pojawił się Oli. Spojrzeli na siebie. Po chwili Alan popatrzył na mnie i uśmiechnął się lekko. O co tu chodzi?
-Eee.. to może zrobię herbaty, co? Pewnie trochę zmarzłeś- ruszyłem do kuchni i włączyłem czajnik. Słyszałem bardzo cichą rozmowę ale nie rozumiałem słów ani sensu. Po chwili weszli d kuchni. Oliver wodził wzrokiem za Alanem. Widać było, że jest podejrzliwy. O co tu do cholery chodzi?! Może się pokłócili albo im przeszkadzam.
-To..- zaczął rudowłosy- powiesz mi coś o sobie, Kellin?
-Noo, jestem w tej samej klasie z Oliverem czyli mamy tyle samo lat..- troszkę mu o sobie opowiedziałem. Oli dziwnie się zachowywał, patrzył to na mnie to na Alana ale nic nie mówił. W końcu powiedział Alanowi, że chyba musi już iść.
-No faktycznie. Trochę się zasiedziałem- wstał od stołu i ubrał bluzę.- Dzięki za herbatę i rozmowę, Kell- odprowadziliśmy go do korytarza. Chłopak szybko się ubrał i machając nam opuścił mieszkanie. Miałem wrażenie, że Oliver trochę odetchnął.
-Dlaczego byłeś dla niego taki nie miły i oschły?- zapytałem ale zamiast odpowiedzieć, przytulił mnie.
Cz. II
Po ostatniej nocy spędzonej z Alanem męczyły mnie wyrzuty sumienia. Dobra, Alan podoba mi się ale przecież jestem z Kellinem! I znów go zdradziłem. Źle czułem się z tą świadomością. Nie chciałem aby się o tym dowiedział. Chciałem po prostu zapomnieć, że coś takiego się wydarzyło. Zapomnę o tym chłopaku i już więcej się z nim nie spotkam. Ale kiedy zobaczyłem do w swoim mieszkaniu, kompletnie nie wiedziałem co mam zrobić. Myślałem, ze nie mamy po co się spotykać, więc nie rozumiałem czego on tu szuka. Przez cały jego pobyt w moim domu byłem zdenerwowany i zestresowany. Bałem się, że może "przez przypadek" powiedzieć Kellinowi o tym, że ze sobą spaliśmy. Kellin, Alan i ja razem w jednym pomieszczeniu- to nie mogło wróżyć nic dobrego. A jednak nie skończyło się tak źle jak przewidywałem.
*
Stałem tak przez dłuższą chwilę z obejmując Kellina.
-Skąd znasz Alana?- zapytał w pewnym momencie, odsuwając się ode mnie. Spojrzałem na niego i zagryzłem dolną wargę zastanawiając się nad logiczną odpowiedzią.
-Poznaliśmy się.. ostatnio.. na imprezie- odpowiedziałem niepewnie, czekając na jego reakcję.Zmarszczył brwi jakby nad czymś myślał- jest znajomym Matt'a- mówiłem dalej a on uważnie mi się przyglądał.
-Nie jest gejem, więc nie masz się o co martwić- zaśmiałem się trochę nerwowo. Kellin tylko mruknął coś niewyraźnie. Nie czułem się dobrze, bo okłamywałem go. Przez Alana mam same problemy. Ale jest w nim coś, co nie pozwala mi do końca go od siebie odrzucić.
-Pójdę już- z zamyślenia wyrwał mnie głos Kells'a. Kiwnąłem lekko głową i pocałowałem go krótko.
*
Kilka dni później..
Mój plan się nie powiódł. Wręcz przeciwnie. Często spotykałem się z Alanem, co nie do końca podobał się Kellinowi, mimo, że prędzej polubił rudowłosego. Starałem się nie wspominać o nim przy Kellinie bo dobrze wiedziałem, że to nie mogło się dobrze skończyć.
Wychodziłem właśnie ze szkoły, urywając się z dwóch ostatnich lekcji i spokojnym krokiem szedłem w stronę parkingu. Kiedy dotarłem do swojego samochodu zobaczyłem opartego o maskę Alana. Trochę się zdziwiłem, bo nigdy wcześniej nie przychodził pod moją szkołę. Woleliśmy spotykać się w innych miejscach. Oczywiście nie uprawialiśmy seksu a nic w tym rodzaju.
-Cześć- przywitał mnie z uśmiechem. Odpowiedziałem mu tym samym.
-Co tu robisz?- zapytałem otwierając auto.
-Tak po prostu przyszedłem i czekałem na Ciebie- podszedł i stanął naprzeciw mnie- może.. wyjdziemy gdzieś wieczorem?-przysunął się trochę bliżej- albo pojedziemy do mnie- i jeszcze bliżej. Czułem jego ciepły oddech a nasze usta dzieliły tylko centymetry. Rozejrzałem się po parkingu. Na szczęście nie było tu dużo ludzi
-Cześć. Nie przeszkadzam Wam?- nagle znikąd obok nas pojawił się Kellin. Myślałem, że zaraz dostanę co najmniej zawału.
-Ee.. nie- powiedziałem i wymusiłem uśmiech. Szybko musnąłem jego usta, wykorzystując to, że nikt na nas nie patrzył. Kellin uśmiechnął się , a Alan chyba czuł się niezręcznie.
-To dobrze. Chodź Oliver, musisz mi w czymś pomóc- zwrócił się do mnie, ale mówiąc patrzył na Alana. Zamknąłem samochód. Kellin pociągnął mnie za rękę, a ja szybko pożegnałem się z rudym chłopakiem. Wiedziałem, ze tak naprawdę do niczego nie jestem mu potrzebny. Chciał mnie po prostu odciągnąć od Alana. Łatwo się zgodziłem bo z zazdrosnym Kellinem lepiej nie zadzierać.
Alan zdaje się być ciekawą postacią, ale niech zbyt dużo nie namiesza xDDD Czekamy :)
OdpowiedzUsuńNo nie tak nie może być,Oliver nie może zdradzić Kellina.
OdpowiedzUsuńGDZIE JEST VIC? XD
Czekam na kolejny i chce więcej Vic'a
~pola
O boże Alan jest taki supi, Alan taki wspaniały.
OdpowiedzUsuńJuż kocham jego postać naprawdę.
On koniecznie musi być z Oliverem, koniecznie XD
Więcej Kellica chcemy halo!
Piszcieeeeeee.
Nie wiem co napisać
OdpowiedzUsuńRozdział świetny! Jak zobaczyłam, że jest nowy to zaczęłam cieszyć się jak głupia XD
Jestem bardzo ciekawa jak to wszystko się dalej potoczy
Czekam c;
"bo z zazdrosnym Kellinem lepiej nie zadzierać."
OdpowiedzUsuń♥
weny i czekam :3
Czeekam ♥ rozdzial tak jak wszystkie inne - boski. ;3
OdpowiedzUsuń