piątek, 18 lipca 2014

Rozdział 23

Dziękujemy za komentarze, tak ciepło na serduszku jest ♥Kochamy Was! Komentujcie dalej:) /Merry
cz.I
 Z racji, że wczoraj wyszedłem z wilgotnymi włosami w tą pogodę, dziś byłem chory. Dlatego nie było mnie w szkole.
*
Zacząłem szukać czegoś na Austina, w razie gdyby miał coś powiedzieć o naszym związku. Znalazłem dużo numerów telefonów ludzi, którzy jawnie za nim nie przepadali. Nie żeby tworzyli jakąś grupę, bo bardzo długo szukałem numeru każdego z osobna. Ach, te znajomości.
Trochę podzwoniłem, i większość nie chciała ze mną gadać, albo miała wyjebane. Gdy dzwoniłem do jakiegoś kolesia, on powiedział mi coś co zbiło mnie z tropu. Powiedział, że Victoria miała z nim romans. W sensie z Austinem. Po niedługiej rozmowie z tym facetem, postanowiłem zadzwonić do Victorii. A tak w  ogóle Oliver, gdy tylko przyszła Katelynne, zmył się, aja zacząłem szukać. Nie miałem numeru do Victorii, więc na dziś sobie odpuściłem. Uknułem plan, za który i Victoria i Austin mogliby mnie znienawidzić, ale nie dbałem o to. W sumie to na Austina nic takiego nie miałem, więc czekało mnie sporo pracy.Szkoda mi było tylko Olivera.Wiadomo, że mu teraz o tym nie powiem, bo mój plan nie udałby się. Byłem trochę ciekawy jego reakcji i zachowania.
Wyszedłem na zewnątrz i ruszyłem w stronę centrum. Przechodząc obok domu Olivera zawahałem się czy nie pójść, i powiedzieć mu co wiem, ale potem od razu zwątpiłem. Później przechodziłem obok kawiarni. W oczy rzuciła mi się twarz Austina i Victorii. Mam szczęście. Wszedłem szybko i zbliżyłem się do nich.
- No witam zakochanych. - powiedziałem z szyderczym uśmiechem, a oni spojrzeli na mnie. W takich sprawach i momentach potrafiłem zachować się jak zimny skurwysyn
- Zakochanych? Chyba ci się coś pojebało. A u ciebie jak? Dupa boli? - zaśmiał się Austin. Nie rusza mnie to jakoś.
- Oh, a więc Victorio, że tak powiem. Słyszałem, że bardzo chcesz wrócić do Olivera?
-Ta, bo co? Myślisz, że jesteś dla mnie konkurencją? Żałosny.
- Konkurencją? Proszę cię, możesz być skończona w jego oczach gdyby dowiedział się, że dałaś się ruchać będąc z nim, Austinowi. - poczułem wibracje w kieszeni. Wyjąłem telefon i zobaczyłem sms'a, którego dostałem z jakiegoś numeru.Byłem zszokowany treścią.
-Co? - była zszokowana. Pewnie nie spodziewała się, że ktokolwiek o tym wie.
- Nic ci do tego. - warknął Austin, a ja usiadłem.
- Oczywiście, że nic, ale Oliverowi mogłoby to się nie spodobać. A ty? Taki wierny i dobry przyjaciel. Niby. Bo przyjaciele się tak nie zachowują.
- Spierdalaj.
- Wyrażaj się. Przecież ona jest w ciąży. - zaśmiałem się, a oni pobledli. - szerokiego przewijania. - rzuciłem i wyszedłem z tamtąd.  Jak ja to wszystko powiem Oliemu? Nie mogę tego zrobić. Za bardzo go to zrani, a ja za bardzo go kocham. Przynajmniej mam pewność, że nie powiedzą.
- Zaczekaj! - usłyszałem i odwracając się zobaczyłem podbiegającego Austina. - nie powiesz tego Oliverowi?
- Jeśli iwy nie powiecie nikomu o nas, to nie. Ale jeśli ktokolwiek się dowie, to Oliver od razu o wszystkim będzie wiedział.
- Ona usunie to dziecko. I będzie po kłopocie, więc...
- Jesteście pojebani. Dziecko to największy skarb. Uszanuj to. - odszedłem zostawiając go na chodniku.

cz. II
Kiedy tylko Katelynne wróciła do mieszkania, ja wyszedłem i wróciłem do siebie. I tak nie porozmawiałbym wtedy z Kellinem, bo zależało mi na tym żeby nikt nie przeszkadzał nam w tej rozmowie.
*
Kilka następnych dni minęło całkiem normalnie. Austin przestał się odzywać. Nie przychodzi też już do mnie i Kellina. Może to i lepiej. I chyba wszystko zaczynało się powoli układać. Tylko Kellin zachowywał się jakoś dziwnie i inaczej, ale za każdym razem kiedy pytałem czy coś się stało, zaprzeczał i mówił, że wszystko jest okey.
Było. Aż do czasu kiedy któregoś wieczoru Kellin przyszedł do mnie z Victorią. Myślałem, że wszystko już sobie wyjaśniliśmy i nie mamy o czym rozmawiać. A jednak się myliłem.
- Musisz o czymś wiedzieć. - powiedziała dziewczyna. Kompletnie nie wiedziałem o co chodzi. Byłem trochę zdezorientowany, i nawet nie domyślałem się co chce mi powiedzieć.
- Victoria miała romans z Austinem. - powiedział Kellin, a do mnie w pierwszej chwili nie dotarło to, co usłyszałem, i prawie zakrztusiłem się powietrzem.
- Co?! Żartujesz? - zapytałem, a dziewczyna pokiwała przecząco głową i zaczęła się tłumaczyć.
- Ty suko... zdradzałaś mnie z moim kumplem.
A ja byłem w tobie taki zakochany. Kurwa. Jaki ja byłem głupi. Dobrze, że już nie jesteśmy razem. - nieco się zdenerwowałem.
- Oliver, uspokój się i nie krzycz na nią. - poprosił Kellin.
- Wiedziałeś o wszystkim i nic mi nie powiedziałeś. - byłem zły, ale jednocześnie też zawiedziony moim chłopakiem. - a teraz jeszcze jej bronisz. Może ciebie też owinęła sobie wokół palca, co?
- Nie. - warknął.
- Jestem w ciąży. - oznajmiła mi cicho ze spuszczoną głową. Tego się nie spodziewałem. Przeczesałem dłonią włosy i wziąłem głęboki oddech.
- Z Austinem? - zapytałem, a ona pokiwała głową.
- No to życzę powodzenia. - rzuciłem z ironią.
- Ty nie miałeś się o niczym dowiedzieć. - wytłumaczyła mi, że mieli z Kellinem układ. Austin powiedział kilku osobom o naszym związku, więc ja dowiedziałem się, że mieli romans. Ja pierdole. Właściwie po tym co usłyszałem, już nic mnie nie zdziwi. Byłem tylko zawiedziony tym, że Kell o niczym mi nie powiedział.
- Wyjdź. Nie chcę cię tu więcej widzieć. - zwróciłem się do blondynki, a ona bez słowa opuściła moje mieszkanie. Wyjąłem z kieszeni papierosy i zapaliłem jednego. Przez moment patrzyłem na Kellina.
- Ja też już pójdę. - powiedział nagle. Nie zatrzymywałem go.Wyszedł, a ja zostałem sam.

6 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem, co wymyśliłyście dalej :) Czekamy na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że Oli i Kells nie będą się teraz kłócić i w końcu im się ułoży ;-;
    Ale przynajmniej problem z Austinem się rozwiązał
    Ogólnie rozdział świetny, ale to żadna nowość ;D
    Czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. +Zaczynam pisać bloga, którego głównymi bohaterami będą Sykes i Biersack. Jeśli macie czas/ochotę zapraszam serdecznie www.strike-a-violent-pose.blogspot.com/
      PRZEPRASZAM ZA SPAM

      Usuń
  3. Nie za bardzo rozumiem relacje pomiędzy Oliverem, a Kellinem. Najpierw się kochają, wszystko jest supi, nawet uprawiają seks, a następnego dnia już się kłócą.
    Myślałyście nad ustabilizowaniem tych emocji?
    W każdym razie, rozdział super. Czekam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo jak fajnie *-* czekam na c.d ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Kellin jaki supi detektyw :o
    Ta Victoria to jednak suka.
    A Austin to już w ogóle.
    Trochę za szybko to zrobiłyście, że Kellczi dopiero co to wymyślił, bo w jednym rozdziale i w tym samym Oli się o wszystkim dowiaduje.
    Nie przemyślane po troszku :)
    Ale i tak fajnie i czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń