Miłego czytania :)/ Merry & Ronni
Cz.I
Widziałem zdziwione miny chłopaków kiedy Jaime przedstawił nam Amandę. Jako pierwszy wstałem i podałem rękę brunetowi.
-Cześć jestem Tony, miło mi.
-Mi również, Jaime dużo o was opowiadał - zaśmiała się perliście i wtuliła się w Jaime'go. Fuentes'y się przywitali i zaczęliśmy rozmawiać. Amanda okazała się bardzo miłą i sympatyczną osobą. Od razu złapała z nami dobry kontakt. Kiedy zaczęło się ściemniać , Amanda postanowiła, że już pójdzie.
-Przecież możesz tu zostać- powiedziałem- no nie oszukujmy się, jesteście dorośli, zaręczyliście się i ja nie mam nic przeciwko abyś tu nocowała.- powiedziałem o puściłem oczko Jaime'mu. On zaśmiał się i mocniej objął dziewczynę. Vic postanowił, że już będzie się zbierał i dlatego pożegnał się i wyszedł. Gołąbeczki zniknęli w pokoju a ja zostałem sam na sam z Mike'm. Swobodnie oparłem się o oparcie i zamknąłem oczy. Chwilę potem poczułem jak Mike zaczyna mnie całować, z chęcią odwzajemniłem pocałunek i zbliżyłem się do niego. Oplotłem go rękami wokół karku, a on objął mnie w pasie. Odsunęliśmy się od siebie nieznacznie.
- Chodź do pokoju. - wyszeptałem. Szybko przeszliśmy do mojego pokoju i zakluczyliśmy drzwi. Od razu przylgnęliśmy do siebie.
- Brakowało mi tego. - wyszeptał mi do ucha, przygryzając jego płatek w bardzo delikatny sposób. Przymknąłem oczy i rozkoszowałem się chwilą. Mike ściągnął najpierw moją koszulkę, a następnie swoją. Przenieśliśmy się na łóżko, a chłopak zdjął moje spodnie. Znowu zaczęliśmy się całować nie odrywając od siebie rąk błądzących po naszych ciałach. W między czasie zdjęliśmy z siebie resztę zbędnych w tym momencie ubrań.
- Musimy być cicho. - powiedziałem. - Jaime z Amandą są obok w pokoju.
- Będziemy. - powiedział ulegle. Jego zmiany w zachowaniu trochę mnie dziwiły, ale uznałem je za nieszkodliwe. Ja sam w stosunku do niego byłem inny. Bardziej przychylny, jakby nie tylko seks grał tu pierwszą rolę. Mike zaczął mnie powoli przygotowywać, a potem od razu wszedł we mnie cały. No tak, jedno się nie zmieniło. Po chwili zaczął się we mnie poruszać. Przez cały czas patrzył mi w oczy z uchylonymi wargami. Uległem tej pokusie i pocałowałem go. Pocałunek trochę stłumił nasze jęki. Mike poruszał się we mnie jeszcze przez moment, a potem doszedł cicho wzdychając, Potem spojrzał na mnie i chwycił mojego członka abym i ja mógł dojść. Po kilku jego szybkich ruchach i ja osiągnąłem szczyt. Natychmiast wpiliśmy się w swoje usta i zaczęliśmy się namiętnie całować. Odczuwałem potrzebę przebywania z nim, potrzebowałem go. Chciałem całować się z nim i uprawiać seks. Może i było to dziwne nawet dla mnie, ale tak było i postanowiłem, że nie będę tego ukrywać chociażby przed samym sobą. Pragnąłem go i taka była prawda.
- Dziękuję - wyszeptał Mike i pocałował mnie delikatnie w czoło. Przymknąłem oczy i rozkoszowałem się tą chwilą. Była dla mnie wyjątkowa.
- To ja dziękuję - powiedziałem i wtuliłem się w zagłębienie jego szyi. Leżeliśmy tak ponad godzinę aż zadzwonił telefon Mike'a.
cz. II
Ja i Vic byliśmy trochę zdziwieni kiedy Jaime przedstawił nam Amandę. Dawno z nikim nie był, więc nie spodziewaliśmy się tego. Ale brunetka okazała się być bardzo miła i zabawna. Od razu cała nasza trójka ją polubiła. No i cieszyliśmy się widząc jaki Jaime jest w niej zakochany.
*
Zadzwonił mój telefon. Niechętnie wstałem i wyjąłem go z kieszeni spodni, po czym znów położyłem się obok Tony'ego. Spojrzałem na wyświetlacz. Dzwonił Kellin. Rzuciłem telefon gdzieś obok na łóżko.
- Nie odbierzesz? - zapytał Tony patrząc mi w oczy.
- To pewnie nic ważnego - odpowiedziałem i lekko się uśmiechnąłem. Aby uniknąć dalszych pytań z jego strony złączyłem nasze usta w delikatnym i spokojnym pocałunku.
- Zmieniłeś się. - usłyszałem kiedy w końcu się od siebie odsunęliśmy.
- Na prawdę? - zapytałem marszcząc brwi.
- Tak. Jesteś teraz taki delikatny i po prostu inny. Na początku kiedy zaczęliśmy uprawiać ze sobą seks to tylko on się liczył. Po prostu się pieprzyliśmy, a potem zachowywaliśmy się jakby nic się nie stało. Teraz wydaje mi się, że liczy się coś jeszcze. Zaczęliśmy doceniać takie chwile jak ta. - nie odpowiedziałem tylko z uśmiechem pokiwałem głową. Miał rację. Ale nie przeszkadzały nam te zmiany. Wręcz przeciwnie. Usłyszeliśmy pukanie do drzwi. Zerwaliśmy się z łóżka i szybko założyliśmy na siebie ubrania. Tony otworzył drzwi za którymi stał Jaime.
- Wychodzę gdzieś z Amandą. Wrócimy raczej późno. Albo pójdziemy do niej. - wyszczerzył się.
- Ok. - Tony odpowiedział mu pośpiesznie i zamknął drzwi. Opadliśmy na łóżko i odetchnęliśmy z ulgą. Mimo tej całej plotki na nasz temat, nadal ukrywaliśmy przed chłopakami to, że nie zaprzestaliśmy uprawniania seksu. Chociaż ostatnio nie było jakoś na niego czasu i okazji. Leżeliśmy tak, nic nie mówiąc i gapiąc się w sufit.
- Pójdę już. - powiedziałem i wstałem. Udałem się do korytarza gdzie ubrałem buty. Tony
przyszedł za mną. Spojrzałem mu w oczy i krótko pocałowałem.
-Gramy jutro koncert- przypomniałem mu, kiwnął głową.
-Zobaczymy jak to będzie- westchnął i spuścił głowę. Uniosłem jego podbródek zmuszając go tym do spojrzenia w moje oczy.
-Będzie zajebiście, nie martw się- powiedziałem i wyszedłem. Tak naprawdę to sam trochę obawiałem się tego koncertu.
*
Następnego dnia..
Dzień koncertu. Przygotowania trwały a ja zastanawiałem się jak fani będą się zachowywać po tym wszystkim. Te myśli dodatkowo mnie stresowały. Bałem się, że coś może pójść nie tak. Za bardzo się wszystkim przejmowałem.
-Gotowi?- zapytał Vic z uśmiechem, chwilę przed rozpoczęciem koncertu. Odpowiedzieliśmy mu coś niewyraźnie.- Widzę, że jesteście nie w humorze, ale to tylko ten jeden koncert. Dajcie z siebie wszystko.- poprosił a po jego słowach wyszliśmy ma scenę i przywitaliśmy się z tłumem fanów. Usiadłem przy perkusji i zaczęliśmy grać. Szło świetnie, fani głośno krzyczeli i znali na pamięć teksty naszych piosenek. Właśnie to najbardziej uwielbiałem w koncertach. Cholernie dobrze jest patrzeć na tych wszystkich ludzi, którzy przychodzą aby nas zobaczyć i posłuchać. Zagraliśmy wszystkie piosenki przygotowane piosenki a wtedy ja wstałem i podszedłem do Tony'ego. Spojrzał na mnie a ja puściłem mu oczko. Wziąłem do ręki mikrofon przy którym stał i zacząłem mówić.
"- Chcialbym cos oglosic. Cos naprawde waznego. Zapewne slyszeliscie plotki o mnie i Tony'm. Te plotki to prawda. Razem uprawiamy wspanialy seks i... i poczulem cos wiecej. Cos, czego nigdy wczesniej nie poczulem. Cos wspanialego, cos niesamowitego, cos dziwnego. Tym czyms jest milosc. Tony, wiem, ze mozesz nie czuc tego samego co ja, zrozumiem, ale chce byc wiedzial, ze cie kocham. - powiedzialem, a nastepnie gleboko go pocalowalem. Nie wyrwal sie. Olal setki fanow przed nami. Po prostu wszystko odwzajemnil, zaczal poruszac swoimi wargami w rytm moich.
OdpowiedzUsuń- Ja ciebie tez kocham, idioto. - szepnal."
Nienawidze siebie, weny XDDD
Alex !!! Nie spoileruj ! XDD
OdpowiedzUsuńnie no rozdział naprawdę supi ^^ ♡
I do tego długi ^^ ♥
Heh noi oczywiście seeksy !!! XD może krótkie ale były XD
jezu podejrzewam że będzie tak właśnie jak Alex mówi albo bardzo podobnie, albo że to fajni będą chcieli żeby się kissneli. ... XD
Oki poprostu jest bosko i czekam z nie cierpliwością ! ♥
I życzę Wam wesołych Świąt i czasu i weeeny ! ^^♡
Nie mam dziś kompletnej weny na komentarz i nie mam bladego pojęcia co mogłabym napisać.
OdpowiedzUsuńAgh, czekam z niecierpliwością na następny, weny xx
Czytam, czytam, zaczytałam się no i tak myślę, że aww jak fajnie i ciekawie - jak zawsze. A tu taka bomba na koniec. I jak tu teraz czekać do następnego?
OdpowiedzUsuńCiekawość mnie zżera. Mój pesymizm też.