wtorek, 2 grudnia 2014

Rozdział 7

Rzadko dodajemy a wy rzadko komentujecie, trochę się równoważy. No cóż.
Nie no, czasu brak, jutro próbne ;-; a motywacji nie ma skąd skoro nawet Wy nie chcecie komentować naszych rozdziałów ;-;
No cóż, zapraszam do czytania, miłego/ Merry

Cz.I
-Halo?- właśnie zadzwonił do mnie Mike.
-Cześć Tony. Będę u Ciebie za 10-15 minut. Muszę Ci coś pokazać, natychmiast.
-No dobrze, to przyjedź- powiedziałem a on szybko się rozłączył. Zdziwiony wzruszyłem ramionami i odłożyłem telefon na łóżko. Poszedłem do pokoju i ubrałem na siebie czarne spodnie i szarą koszulkę po czym wyszedłem z pokoju kierując swoje kroki do kuchni. Zastanawiałem się co Mike musi mi tak niezwłocznie pokazać ale i tak za chwile miałem się dowiedzieć więc postanowiłem nie zawracać sobie tym głowy. Po zrobieniu sobie kawy usiadłem w salonie i zacząłem oglądać telewizor. Usłyszałem dzwonek do drzwi i westchnąłem. Wstałem i otworzyłem drzwi za którymi stał Mike. Wszedł od tak sobie, szybko ściągnął buty i poszedł do salonu. Byłem zdziwiony bo nigdy się tak nie zachowywał. Mimo to poszedłem za nim i śledziłem jego ruchy. Wziął laptopa i usiadł na fotelu.
-Powiesz mi co ty wyprawiasz?
-Przeglądałem dziś portale i takie tam inne
-No i co w związku z tym?
-Znalazłem to- powiedział i podał mi laptopa. Było tam jakieś zdjęcie z koncertu kiedy stoję z gitarą obok perkusji na której grał Mike. Był też duży tytuł: "Czy to możliwe, że Tony Perry i Mike Fuentes są parą?" byłem zszokowany ale czytałem dalej "28- letni Tony Perry i o dwa lata starszy Mike Fuentes z zespołu Pierce the Veil zostali ostatnio przyłapani na niewinnym pocałunku! Czy to oznacza, że są razem? Czy może to tylko gra pozorów? Wszyscy zadajemy sobie to pytanie.." dalszego ciągu tekstu nie czytałem. To były jakieś bzdury! Gdyby ktoś niby zobaczył nasz "pocałunek" to on widniałby na zdjęciu! Jakaś totalna ściema! Ludzie już chyba nie mają co wymyślać. Byłem trochę zmieszany ale i zdenerwowany. Tego właśnie najbardziej się obawiałem, że coś z tego wyjdzie do mediów. Spojrzałem na Mike'a i nie wiedziałem co powiedzieć, on też się nie odzywał. Po chwili jednak odezwałem się.
-Co Ty o tym sądzisz? Moim zdaniem to zwykły wymysł. To jest jakieś niemożliwe.
-Uspokój się, nic już z tym nie zrobimy. Poszło i już. Możemy jedynie próbować to odkręcać ale wtedy zaczną coś znowu podejrzewać, że pewnie robimy to żeby nie zwracać uwagi na ten cały "związek.
-Ale przecież.. ukrywaliśmy to przed chłopakami z zespołu a to wszystko poszło w świat, ale jak trochę poczekamy to ucichnie.- nagle zadzwonił telefon Mike'a.
-Halo? Wiem, widziałem. No rozmawiam z nim właśnie. Tu nie ma czego omawiać. To się rozniosło i tyle.. wiem, dobra, cześć- powiedział i rozłączył się.
-Znowu musimy być ostrożni ale tak bardzo ostrożni. Nic nie możemy im dawać powodów do kolejnych plotek no i.. kurwa ale się porobiło- powiedziałem a Mike wstał, usiadł obok mnie na kanapie i przytulił mnie.
-Damy sobie radę, zobaczysz. Kto jak nie my?- zapytał a ja się zaśmiałem. Jeny, jaka akcja.

Cz.II
Co to w ogóle było? Ludzie nie mają swoich spraw i muszą się wpierdalać w nasze? Kiedy przeczytałem to wszystko co było napisane w internecie, to nie mogłem uwierzyć, że ludzie są w stanie wymyślać takie plotki. My się nawet publicznie nie przytulaliśmy, więc nie ma co mówić o żadnym pocałunku. Byłem tym wszystkim bardziej zdziwiony niż zdenerwowany. Za to Tony był nieźle wkurzony.
-Będzie dobrze- szepnąłem, po czym uniosłem jego podbródek i pocałowałem go. Po chwili usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Tony wstał i poszedł je otworzyć.
-Po co tu przyszedłeś?- zapytałem kiedy zobaczyłem Vic'a. Ja taki miły i w ogóle.
-Wydaje mi się, że chyba wiesz- powiedział i usiadł naprzeciw mnie i Tony'ego.- Wybiegłeś z domu tak szybko, że nawet nie wyłączyłeś laptopa. Przeczytałem wszystko i chyba powinniśmy o tym porozmawiać- nie chciałem słuchać jego bezsensownego gadania o tym jaki jestem nieodpowiedni i tak dalej. Zawsze mnie to denerwowało.
-Nie ma o czym.- wtrącił się Tony.
-To nie twoja sprawa.
-Jak mogliście być tacy nieostrożni?! Może od razu ogłoście całemu światu, że się pieprzycie!- no i zaczęło się. Przetarłem twarz dłońmi i westchnąłem głośno.
- I tak za jakiś czas większość o tym zapomni i cała sprawa ucichnie więc nie rób z tego takiej wielkiej tragedii!- podniosłem głos a Victor prychnął pod nosem.
-Kurwa, dlaczego wy jesteście tak głośno? Chciałbym spać.- cała nasza trójka skierowała wzrok na zaspanego Jaime'ego, który wszedł do salonu w samych bokserkach- obudziliście mnie. Dziękuje bardzo.- poszedł o kuchni i po chwili wrócił z butelką wody w ręku.
-Siadaj
-Co się stało?- zapytał zajmując miejsce obok Vic'a siedzącego na kanapie.
-Media dowiedziały się, ze Mike i Tony są razem.
-Przecież nie jesteśmy!- oburzył się Tony. Mój brat zignorował to i przedstawił Jaime'mu całą sytuację, oczywiście bardzo wszystko ubarwiając. Jaki on bywa irytujący.
-.. no i tak to mniej więcej wygląda.
-O cholera. No ale mogło być gorzej Bo napisali tylko o pocałunku a nie wspomnieli nic o seksie,a  na tym też mogliby Was przyłapać. No nie?
-Dzięki Jaime, bardzo nas pocieszyłeś- powiedziałem a on wyszczerzył się. W niczym nam to nie pomogło ale nie mogłem spodziewać się po nim niczego więcej, bo on generalnie miał wyjebane na to co się dzieje. Zapadła cisza. Jaime wstał i poszedł do swojego pokoju. Najwyraźniej mało go to wszystko obchodziło. Nie wiem co się z nim dzieje. Prędzej taki nie był. Coś musiało go zmienić. Wracając do tematu, zostaliśmy sami z Victorem.
-Jesteś bardziej wkurwiony niż my- stwierdził Tony.
-Bo nie chcę żeby PTV było pokazywane w takim świetle.
-Przecież nie jest aż tak źle.
-Mike, słyszysz sam siebie? " Nie jest aż tak źle?" Jest. Teraz wszyscy będą podejrzewali, że w naszym zespole są geje!
-Przesadzasz!
-Nie. Przestań się ze mną kłócić. Macie to jakoś odkręcić. Nie wiem jak to zrobicie ale macie to odkręcić. Jak najszybciej.- powiedział po czym wstał i wyszedł. W końcu..

5 komentarzy:

  1. That was Jaime, I know it, okay.
    Więc, powodzenia na próbnych, mnie też czekają :'''''''''''')
    I no ten, weny, dodawajcie szybciej te rozdziały, bo przecież ileż można czekać, żeby cokolwiek poczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieemy, chwilowo jest ciężko bo Ronni nie ma neta juz od jakiegos czasu i nie wiadomo kiedy będzie miała a ja.. a ja nie wyrabiam z natlokiem glownie szkoly. Mimo to postaram sie zeby odstepy miedzy dodawaniem byly bardziej przystepne. Rowniez powodzenia :')

      Usuń
    2. Got it.
      W każdym razie nie dziękuję XD

      Usuń
  2. Jeju, jest super ;') i w końcu dodałyście ^w^ <3
    A ten Vic jakiś taki nietolerancyjny... ;p
    Ale jest supcio, naprawdę supcio ^^
    Czekam <3 Weny !!! <3
    I powodzenia w próbnych <3 ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Wy dodajcie posty rzadko?
    Ok, pocieszcie sie myslą, że ja publikuje co trzy miesiące, więc u was wcale nie jest źle.:|
    A ogólnie rozdział super, wszystko jest super. No ciekawe jak to 'odkręcą'...
    Jak zwykle nie wiem co mogę jeszcze napisać. ;;
    Cóż, życzę weny, bo z pewnością się przyda, no i powodzenia na próbnych Xo

    OdpowiedzUsuń