Bez komentarza ;-;
Cz.I
Zaśmiałem się i spojrzałem mu w oczy.
-No nie wiem, może przyjadę- powiedziałem i wyszedłem z kuchni. Wszedłem do salonu i spojrzałem na chłopaków.
-Jedziemy na próbę?- zapytałem
-Czekamy jeszcze na Kellina i za chwilę jedziemy- powiedział Vic w miarę miłym głosem. Wiedziałem, że ciężko mu było to wszystko przyswoić ale chyba już zaczął to akceptować.
*
Po skończonej i dość udanej próbie, o dziwo- bezkonfliktowej, Victor się z Kellsem i zostałem z Jaime'm i Mike'm. Chociaż ten pierwszy też szybko się zmył, życząc nam przyjemnego wieczoru i puszczając nam oczko opuścił pomieszczenie. Cieszyło mnie to, że nas rozumiał. I chyba życzył nam dobrze, albo to tylko zwykłe mylne wrażenie i tak naprawdę ma wyjebane. No nie ważne, spojrzałem na bruneta a on tylko się uśmiechnął i odłożył pałeczki.
-Przyjedziesz dziś?- zapytał po jakimś czasie kiedy i my opuszczaliśmy studio.
-Zapewne tak, tylko pojadę do siebie, coś zjem, wykąpię się i przyjadę. Tylko mi napisz jak Vic z Kellinem wyjdą.
-Dobrze- powiedział i już dalej szliśmy w ciszy. Coś nam się dziś rozmowa nie "kleiła". Pożegnaliśmy się krótkim "cześć" i każdy poszedł w swoją stronę.
*
Wieczorem dostałem sms'a od Mike'a, że Vic już wyszedł i że na mnie czeka.
Wyszedłem z domu i po 15 minutach już stałem przed drzwiami, zadzwoniłem dzwonkiem i już po chwili otworzył mi uśmiechnięty chłopak. Wszedłem do środka i zdjąłem buty.
-Napijesz się czegoś?- zapytał. Zdziwiłem się to myślałem, że od razu się na mnie rzuci, a tu takie zaskoczenie.
-Nie, dzięki- powiedziałem z uśmiechem. Dziwiła mnie jego zmiana ale nie przeszkadzała mi. Tak było nawet lepiej, ale dziś.. miałem chcicę i nie liczyły się jakieś głupie i zbędne gadki.
Dlatego chwyciłem go za koszulkę i przyciągnąłem do siebie, mocno całując. Mike, jakby tylko na to czekał szybko zabrał się za rozpinanie mojego rozporka. Po chwili byliśmy już w jego pokoju, prawie bez ubrań. Mieliśmy tylko na sobie bokserki.
-Dziś..- już zacząłem ale Mike szybko mi przerwał.
-Nie, nie Tony, dziś to ja jestem na górze.- powiedział i zsunął moje bokserki, zaraz potem popychając mnie na łóżko. Zgodziłem się i czekałem aż do mnie dołączy. Mike poszukał lubrykant i prezerwatywy. Rzucił je na łózko i położył się na mnie, namiętnie całując. Po skończonym pocałunku, odwróciłem się i położyłem na brzuchu. Mike zaczął mnie przygotowywać i po założeniu prezerwatywy powoli we mnie wszedł i od razu zaczął się poruszać nie pozwalając mi się przyzwyczaić do tego dość nieprzyjemnego uczucia. Jednak po chwili dołączyłem też swoje westchnięcia i ciche jęki. Mike już poruszał się szybko i zdecydowanie, przestaliśmy panować nad odgłosami wydobywającymi się z naszych ust zwłaszcza, że Mike po chwili chwycił moją męskość i zaczął poruszać po niej dłonią. Doszedłem głośno jęcząc, a Mike doszedł chwilę później i od razu ze mnie wyszedł. Położyliśmy się do siebie twarzami i uspokajaliśmy oddechy. Byłem spełniony i szczęśliwy widząc uśmiech tego chłopaka, skierowany tylko do mnie.
Cz.II
Mimo, że wiedziałem, że to będzie trochę podejrzane to chciałem spędzać z Tony'm jak najwięcej czasu, coś mnie cholernie do niego ciągnęło, ale ja nadal nie wiedziałem co. Bynajmniej nie był to tylko seks. Pewne rzeczy zaczęły się dość szybko zmieniać, ale i Tony'emu i mnie się to podobało.
Leżałem i z uśmiechem wpatrywałem się w spełnionego bruneta. Lubiłem na niego patrzeć kiedy był w takim stanie, bo wiedziałem, że to ja do tego doprowadziłem. Pogładziłem dłonią jego twarz i krótko go pocałowałem. Ostatnio byłe wobec niego bardzo delikatny. Jak nigdy wcześniej.
-Może zostaniesz na noc?- zaproponowałem, a on spojrzał na mnie zdziwiony.
-Chyba oszalałeś- powiedział a uśmiech zniknął z mojej twarzy. Czy on zawsze musi mieć coś przeciwko moim genialnym pomysłom?
-Dlaczego?
-Mamy ukrywać to, że uprawiamy seks a nie robić wszystko żeby Vic i Jaime cały czas coś podejrzewali. Przychodzę do Ciebie wieczorem, bo jesteś sam, a potem zostaję na noc. Nie sądzisz, że to by było trochę podejrzane?- powiedział a ja przewróciłem oczami.
-Przesadzasz- stwierdziłem i w tym samym momencie usłyszeliśmy jak ktoś wchodzi do domu. Szybko zerwaliśmy się z łóżka i założyliśmy na siebie nasze ubrania. wyszedłem z pokoju i zobaczyłem trójkę nieco podpitych mężczyzn. Okazało się, ze do Vic'a i Kellin'a dołączył jeszcze Alex, który z trudem utrzymywał równowagę i cały czas bełkotał coś sam do siebie.
-Cześć braciszku- odezwał się Vic i przytulił mnie. Lekko go od siebie odsunąłem i popatrzyłem na Tony'ego, który pojawił się obok mnie i patrzył na nich z rozbawieniem. Ciekawe co głupiego robili po drodze do domu. Zanim zdążyłem się zorientować Alex i Kells już spali na kanapie w dziwnych pozycjach, a Victor zniknął w kuchni. Zbliżyłem się do Tony'ego i objąłem go od tyłu.
-Co powiesz na szybko numerek pod prysznicem?- szepnąłem mu do ucha a on pokiwał lekko głową, więc poszliśmy do łazienki.
-W takim razie chyba możesz zostać na noc- wyszczerzyłem się- oni i tak jutro nie będą nic pamiętać.
*
Następnego dnia..
Tony mimo moich próśb nie zgodził się zostać. Wrócił do siebie od razu po naszym drugim już tego dnia seksie. Wszedłem do kuchni w której wszyscy siedzieli, opierając głowy na stole. Uśmiechnąłem się szyderczo widząc jakiego mieli kaca.
-Cześć, jak się czujecie?- zapytałem opierając się o blat i biorąc do ręki butelkę wody. Quinn mruknął się niewyraźnie w odpowiedzi a Vic popatrzył na mnie z miną mówiącą " spierdalaj". Wyszedłem z pomieszczenia i poszedłem do salonu gdzie wziąłem laptopa i położyłem go na swoich kolanach. Po chwili przyszedł Victor.
-Był tu wczoraj Tony?- zapytał, siadając na fotelu, trzymając dłoń na czole.
-Tak.
-Znowu..- zaczął ale nie dałem mu skończyć. Rzuciłem w niego poduszką a on zmarszczył brwi.
-Nawet nie zaczynaj tego tematu.- zażądałem i przeniosłem wzrok na laptopa. Przeglądałem różne strony i portale, aż w pewnym momencie zobaczyłem coś, co mnie zszokowało.
Jeeejuuu CO ZOBACZYŁ ??? Dziewczyny nioo nie w takich momentach !!! >„< ♥ ale i tak Was kocham ^^ czeekam ♥ weny jak zawsze ;))
OdpowiedzUsuńBoże jestem taka ciekawa !!! Grrr..
Kocham ♥ ! Aww ^•^ xd
Ten dreszczyk emocji, o nie HAHAHAH
OdpowiedzUsuńNo ale kto był w rozdziale, no kto. No Alex!
A CO NASZ WSPANIAŁY MIKE ZOBACZYŁ? JEGO ZDJĘCIE JAK CAŁUJE TONY'EGO (ewentualnie jak są razem w łóżku), BO KTOŚ ICH PODGLĄDAŁ JAK UPRAWIALI SEKS!
Zgadłam, nie? XD
Nevermind, dużo weny, zróbcie coś niespodziewanego cx
To dramatyczne zakończenie
OdpowiedzUsuńIdk takie zakończenia zawsze były w modzie na sukces
Co on zobaczył :/
+zdjęcie mojego Oliego i Kellsą zniknęło? Borze, moje serce
Ale widzicie jak przeżywam to co piszecie. Nigdy nie wybije sobie z głowy waszego poprzedniego fika. Nigdy XD
Mozliwe, iż z tym będzie podobnie
Oki, czekam bardzo na następny i życzę wam dużo weny Xo